To nie prima aprilis: Wycieczka do Berlina

To nie prima aprilis! 😉
1 kwietnia zaprosiłyśmy nasze Kosy, ale także dzieci z zaprzyjaźnionego Lądku i Kołaczkowa na wycieczkę do Berlina.
To był nasz pierwszy wyjazd zagraniczny i, mamy nadzieję, nie ostatni. Bo dzieci spisały się na medal: żeby się nie pogubić starsze opiekowały się młodszymi, a młodsze nie protestowały, wszyscy zdyscyplinowani, punktualni i tak świetnie przygotowani z wiedzy o mieście, że nawet Marcin, nasz przewodnik, był pod wrażeniem. A chciałyśmy pokazać dzieciom to, co w Berlinie najważniejsze: Muzeum Historii Naturalnej, słynny Dworzec ZOO, Kościół Pokoju, Zegar Wodny w Europa Center, Plac Poczdamski, pomnik holokaustu, Bramę Brandenburską I Reichstag, Uniwersytet Humboldtów, Arsenał, Niemiecką Operę Państwową, barokową Katedrę Św. Jadwigi, Pałac Republiki oraz Czerwony Ratusz i wreszcie Alexanderplatz, oraz, w drodze powrotnej: mur berliński i East Side Gallery.
Nie na wszystko starczyło czasu, niestety, dlatego kto wie, czy do Berlina nie wrócimy za rok?

Atrakcją był także obiad, na który zaprosiłyśmy wszystkich do restauracji R23: forma bufetu szwedzkiego w otoczeniu obrazów bardzo dzieciom przypadła do gustu :).

No i coś, co dzieci, choć nie tylko 😉 lubią najbardziej: zakupy! Sklepy z pamiątkami na Alexanderplatz długo będą ciepło nas wspominać 😉

To była nasza trzecia już wycieczka i po raz trzeci zorganizowana dzięki pomocy naszego Przyjaciela, Funclubu. Dziękujemy! Dzięki Wam co roku jedziemy dalej, widzimy szerzej, poznajemy więcej.

Serdeczne podziękowania kierujemy także do Roma Wierzbicka i Wojciech Wierzbicki, fundatorów kieszonkowego dla dzieci, a tym samym: autorów wielkiej niespodzianki :).
Dziękujemy również niezawodnym Przyjaciołom Kołaczkowa :).
Sprawiliście nam wszystkim ogromną przyjemność!
(zdjęcia w większości autorstwa Dagmary :))